Sonntag, 14. September 2014

[Pomiędzy odpływem myśli…] / [Zwischen der Ebbe der Gedanken...]

Pomiędzy odpływem myśli a przypływem
snu mam minutę wieczności na zbieranie
metafor.


Lecz zanim zdążę schylić się po pierwszą
z nich, zalewa mnie fala i odmęt pochłania. Jakiś


czas później budzę się, bo słońce
wsadza mi palce do oczu. Niewiele pamiętam.


W prawej kieszeni mam kamyk, w lewej meduzę,
w ustach – piach.



Tadeusz Dąbrowski



* * *



Zwischen der Ebbe der Gedanken und der Flut
des Schlafs habe ich eine Minute Ewigkeit, um Metaphern
zu sammeln.


Doch bevor ich mich nach der ersten bücken kann,
erfasst mich eine Welle und ein Strudel verschlingt mich. Etwas


später wache ich auf, weil mir die Sonne
ihre Finger in die Augen sticht. Ich erinnere mich kaum.


In der rechten Hosentasche hab ich einen Kiesel, in der linken eine Qualle,
im Mund – Sand.



Übersetzt vom Autor und Monika Rinck

Keine Kommentare:

Kommentar veröffentlichen